PALENIE DREWNEM LEPSZE, NIŻ WĘGLEM?

NIE BRUDZI, NIE ŚMIERDZI, ALE...

Kopcące kominy w miastach, czy na terenach wiejskich, to dobrze nam znany obrazek. Widać to szczególnie zimową porą, kiedy trzeba ogrzewać domy i mieszkania.
Ekonomia skłania wiele osób do zaopatrywania się w najtańsze „paliwo”, czyli w węgiel marnej jakości. W grę wchodzi również drewno, które cenowo jest jeszcze bardziej przystępne dla naszych portfeli. Wydaje się też przyjazne dla środowiska, niż muł czy węgiel. Nie brudzi, nie śmierdzi. Prawda jest jednak trochę inna…
Palenie drewnem w domach jest dość popularne. Ostatnio jeden z naszych Czytelników zainteresował się potężnymi kłodami drzew (patrz foto), które leżą wzdłuży ulicy Sportowej w Ustroniu. - Drewno marnuje się, a chętnie bym je kupił na opał - przekonywał. Kłody jednak nie są na sprzedaż, bo spełniają określone zadanie krajobrazowe. Pytanie, czy każdy gatunek drewna sprawdza się jako paliwo? I trzeba wiedzieć, że 1 kg węgla ma 24,5-33,8 MJ energii, a 1 kg drewna (suchego - 15 proc. wilgotności) - 18 MJ.
Decydując się na drewno, jak podpowiadają fachowcy, przede wszystkim trzeba unikać drewna z drzew iglastych. Posiada ono bowiem dużo żywicy i zanieczyszcza wnętrze pieca oraz przewody kominowe, nie mówiąc o dużym dymieniu. Lepsze jest zdecydowanie drewno z drzew liściastych. Pali się równo, a przy tym powstaje mało dymu i sadzy. Wybierajmy drewno twarde, typu: grab, dąb, buk. Drewno z topoli (miękkie) może posłużyć jako rozpałka, bo pali się szybko. Pamiętajmy jednak, żeby do pieca nie wrzucać świeżego drewna, które po ścięciu zawiera dużo wody, a więc pali się słabo, mocno dymi i daje mało ciepła. Drewno powinno być sezonowane, czyli suszone w odpowiednich warunkach przez rok, albo dłużej.
Amatorów palenia drewnem nie brakuje. Mowa nie tylko o kominkach, ale także o ogrzewaniu całego domu. Jak to się ma do ekologii, do głośnych ostatnimi czasy alarmów smogowych? Praktyka pokazuje, że substancje przedostające się do powietrza podczas palenia drewnem mogą być równie szkodliwe, jak te z węgla. Pył zawieszony z obu źródeł jest groźny dla zdrowia człowieka, zwiększając ryzyko powstania astmy, zapalenia oskrzeli, chorób serca oraz wielu innych. Jest jednak sposób, żeby paląc drewnem czy węglem, mniej kopcić...
Ostatnio szeroko propagowane jest tzw. palenie od góry w klasycznych piecach i kominkach. Metoda ta czyni ogrzewanie bardziej ekonomicznym i ekologicznym, ponieważ zmniejsza ilość szkodliwych substancji emitowanych do powietrza. Rozpalanie od góry polega na tym, że na ruszt najpierw ładujemy paliwo, a dopiero potem podpalamy rozpałkę na wierzchu stosu. Ogień schodzi w dół wypalając po drodze wszystkie lotne składniki paliwa. Metoda ta jest najczystsza, ale wymaga zmiany nawyków rozpalania w piecu.

(mark)




GDY TYLKO STOPNIEJĄ ŚNIEGI

LEKCJA PRZYRODY Z RELAKSEM

Wraz z pierwszymi ciepłymi promieniami słońca, o swoim istnieniu subtelnie zaczyna przypominać nadchodząca wiosna. Kiedy śniegi zaczynają topnieć, warto całą rodziną wybrać się do lasu na spacer, aby wspólnie szukać pierwszych jej śladów. Dla rodziców to chwila relaksu, a dla najmłodszych prawdziwa żywa lekcja przyrody oraz ekologii.
Pierwszym sygnałem nadchodzącej wiosny z pewnością są ptaki i ich radosny świergot. Jak tłumaczy Mirosław Kulis, zastępca nadleśniczego z Nadleśnictwa Ustroń, ptaki zaczynają śpiewać, ponieważ łączą się w pary i będą budować gniazda oraz zakładać lęgi. - Wczesną wiosną ptaków w lesie jest pełna mnogość, szczególnie tych najmniejszych, wróblowatych. Czasem pojawiają się nawet te większe, drapieżne okazy i już w lutym zakładają swoje gniazda - mówi Mirosław Kulis.
Idąc z dzieckiem na spacer można pobawić się w odgadywanie nazw ptaków i szukanie śladów ich obecności na drzewach. Niektóre ptaki, na przykład bażanty, swoje gniazda zakładają na ziemi, więc spacerując trzeba uważnie spoglądać pod nogi. Warto pamiętać, że nie wolno dotykać ptasich jaj, które znajdują się w takim gnieździe. Jeśli ich dotkniemy, zostanie na nich nasz zapach, który może spowodować, że samica na zawsze opuści gniazdo. - Podobnie spłoszenie samicy wysiadującej jaja może spowodować, że do swoich piskląt już nie wróci. Szczególnie należy uważać jeśli posiadamy psa. Zwierzę biegające bez smyczy może spłoszyć lub nawet zranić ptaki - dodaje leśniczy.
Nadejście wiosny oznajmi nie tylko donośny świergot ptaków. Jak tylko ziemia zacznie się nagrzewać od pierwszych promieni słońca, na jej powierzchni pokażą się pierwsze rośliny. W niektórych, bardziej nasłonecznionych miejscach już teraz można dostrzec przebiśniegi. Po długiej zimie i nieustających mrozach ziemia jest przemarznięta, ale działanie słońca ma na nią zbawienny wpływ. Poza przebiśniegami dostrzec już wkrótce będzie można przylaszczki czy lepiężniki.
Na takim przyrodniczym spacerze warto pobawić się również w... tropienie dzikiego zwierza. Ostatnie warstwy śniegu mogą skrywać odciski jego łap. Jeśli pójdziemy ich śladem, możemy spotkać na przykład sarenki, które zaczynają się pokazywać, kiedy tylko trawy się zielenią. Pożywiającym się zwierzętom nie wolno przeszkadzać czy ich płoszyć. Najlepiej poobserwować je z daleka i udać się w dalszą wędrówkę. Po miesiącach pełnych chłodu, mrozu i padającego śniegu, większość ludzi czeka na każdy promień słońca zwiastujący nadejście wiosny. Poszukiwania jej pierwszych oznak warto zamienić w fascynującą podróż po przyrodniczych zakątkach naszego regionu.

(mfk)




NAPISZĄ LISTY DLA ZIEMI

Fundacja Ekologiczna Arka rozpoczęła piątą już edycję akcji „Listy dla Ziemi”. Tym razem jej celem jest edukacja w kwestiach związanych z niską emisją oraz gospodarką odpadami.
- Głównym elementem akcji jest pisanie tematycznych listów przez młodych ludzi, które skierowane są do dorosłych. Tę formę edukacji nasza fundacja wykorzystuje od początku działalności. Już w 2005 roku pisaliśmy listy do dorosłych dotyczące palenia śmieci. Teraz rozwijamy ten pomysł. Chcemy, aby nasza akcja poprzez swoją prostotę i atrakcyjną formę stała się jednym z głównych wydarzeń ekologicznych w kraju - informuje Fundacja Ekologiczna „Arka”. „Listy dla Ziemi 2017” to już piąta edycja tej ekologicznej akcji. Tym razem będzie ona łączyła tematykę niskiej emisji i gospodarki odpadami. Jak będzie wyglądała w praktyce? - Pisanie listów przez młodych ludzi będzie poprzedzone lekcjami tematycznymi w szkołach. Po napisaniu listów dzieci przekażą je dorosłym (rodzicom, dziadkom) i razem podejmą się prostych działań ekologicznych, a następnie ich opisy prześlą do nas. W ten sposób dzieci będą edukować dorosłych, a akcja dotrze do kolejnych uczestników - informuje Wojciech Owczarz z Fundacji „Arka”.
Placówki oświatowe chcące wziąć udział w akcji „Listy dla Ziemi 2017” deklaracje uczestnictwa mogą przesłać do końca lutego.

(hos)



MOŻNA SIĘGNĄĆ PO DOTACJĘ

FUNDUSZ WALCZY Z AZBESTEM

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach od lat wspiera gminy w usuwaniu azbestu i wyrobów zawierających ten rakotwórczy materiał. W tym roku po raz kolejny ruszył nabór wniosków.
Tylko w zeszłym roku z atrakcyjnego dofinansowania skorzystało 40 gmin z województwa śląskiego. Łącznie udzielono dofinansowania w kwocie 1 678 686 zł, w tym dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wyniosła przeszło 390 tys. zł. Resztę dołożył WFOŚiGW w Katowicach. Warto dodać, że z dofinansowania skorzystało ponad 1500 mieszkańców województwa. Wcześniej do programu przystępowało maksymalnie kilkanaście gmin.
Program jest kontynuowany także w tym roku. Wnioski samorządy mogą składać do 28 kwietnia. Termin zakończenia zadań upływa 30 września. Program adresowany jest do samorządów, w których została przeprowadzona inwentaryzacja wyrobów zawierających azbest, realizujących zdania związane z demontażem, zbieraniem, transportem i unieszkodliwieniem wyrobów zawierających azbest. Można zyskać dotacje nawet do 100 proc. inwestycji.
Więcej informacji udziela Zespół Ochrony Atmosfery i Powierzchni Ziemi w WFOŚiGW - tel. 32 60 32 241, 32 60 32 242, 32 60 32 251.

(klk)


Do druku: pdf